Koronawirus zaatakował nagle, rozprzestrzenił się na całym świecie i zmienił życie ludzi. To, co kiedyś wydawało się nam okey albo było akceptowalne, teraz już niekoniecznie takie musi być, bo zaczyna mieć realny wpływ na nasze zdrowie i życie. Rozmiar plus size jest jak najbardziej sexy. Jednak w dobie pandemii COVID-19 jest także zagrożeniem. Wytworzony dystans społeczny nie promuje aktywnego trybu życia, a wręcz dodatkowe kilogramy pojawiają się niemal u wszystkich. Dużo czasu spędzamy bowiem w domu – pracując online lub będąc na kwarantannie. Siedzimy na kanapie, przed komputerem, telewizorem, częściej też zaglądamy do kuchni… Co zrobić, by temu zapobiec?

Waga ciała a COVID-19

Zbyt duża waga ciała niestety zwiększa ryzyko zgonu z powodu Covid–19. Taki jest wynik statystyk, jakie opracowała brytyjska, rządowa agencja Public Health England. U osób z dużą nadwagą i zdecydowanie otyłych prawdopodobieństwo zgonu z powodu zakażenia koronawirusem wzrasta o 40 procent niż u osób, które mają wagę prawidłową lub niewielką nadwagę. Wiadomo, że schudnąć się nie da zbyt szybko i nagle. Jest to też niezdrowe, ale co robić, by nie przytyć w czasach pandemii, zwłaszcza, gdy musimy przejść kwarantannę?

7 błędów kwarantanny

Może się wydawać, że przybrane kilku dodatkowych kilogramów to nie jest kłopot. Najważniejsze jest bowiem bezpieczeństwo, przebywanie w domu, z dala od ludzi i  zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa. Problem pojawia się wtedy, gdy kilogramów przybywa zbyt dużo i za szybko. Co zrobić by tak nie było? Czy popełniamy jakieś błędy? Powodów może być kilka, a oto one:

  1. Zbyt dużo przekąsek

Nadmiar bezczynności w domu powoduje, że częściej niż zwykle zaglądamy do kuchni. A tym samym kusi nas lodówka i zaczynamy podjadać. Nie wszystkie przekąski są niezdrowe. Jednak te, które są najsmaczniejsze mają nie najlepszy wpływ na masę ciała. Puste kalorie pochodzą z nadmiaru cukru i soli. Należy więc zacząć od ograniczenia porcji i przestawienia się na zdrowsze jedzenie. Mogą to być paluszki marchewkowe, awokado, humus czy jabłko z masłem migdałowym. Zdrowe i nie tuczą.

  1. Przetworzone węglowodany

Przetworzone węglowodany nie są złem wcielonym. Chleb i makaron dodają nam energii, ale przy niskiej aktywności fizycznej zamieniają się też w dodatkowe kilogramy. Takie produkty powinno się więc jeść maksymalnie do godziny 14.00. Potem: absolutny zakaz ich spożywania.

  1. Jedzenie na wynos i z dostawą do domu

Jest to doskonały sposób, aby wspierać lokalne restauracje. Jednak nawet najsmaczniejsze jedzenie niekoniecznie przekłada się na dobrą formę. Jeśli zamawiasz gotowe jedzenie, zwracaj więc uwagę na rozmiar posiłku oraz ich skład – powinny być przede wszystkim bogate w świeże owoce, warzywa i białka.

  1. Alkohol

W tych trudnych czasach spożycie alkoholu niestety wzrasta. Alkohol nie jest zły, lecz wtedy, gdy pije się go z umiarem. W innym wypadku ma negatywny wpływ na ciało, umysł i również na wagę. Picie pogarsza jakość snu, a ta sytuacja przekłada się na zwiększone uczucie głodu i mniejszą aktywność fizyczną.

  1. Soki i napoje gazowane

Szklanka soku z kartonika to przecież samo zdrowie – tak zapewniają reklamodawcy, ale czy rzeczywiście? W szklance soku są witaminy, składniki odżywcze, ale też i nieuzasadniona, ogromna ilość cukru, który nie zostanie spalony. Jeszcze gorsze są napoje gazowane. Odstawcie je, a w zamian pijcie wodę lub herbatę – nawet lekko osłodzoną. Zawsze można ugotować kompot bez dodatku cukru, zrobić mus z owoców i zmieszać z wodą. Pyszne i zdrowe, a jak nawadniają!

  1. Zbyt mała ilość rozmów z innymi ludźmi

Nawet sobie nie wyobrażacie, jak silny składnik psychologiczny mają zdrowe nawyki żywieniowe. Izolacja może prowadzić do depresji w wyniku osamotnienia i odejścia od rutyny. Pomocne są rozmowy telefoniczne, a nawet zwykłe SMSy, rozmowy na Skypie, wideokonferencje. Nie pomoże to w utrzymaniu w ryzach wagi, ale w zadbaniu już o zdrowie psychiczne tak. Depresja wiąże się z dodatkowymi kilogramami, o tym należy też pamiętać, więc nie zapominajmy o znajomych i rodzinie.

  1. Rutyna

Wydaje się, że rutyna jest nudna i potrafi wykończyć psychicznie. Ale jej utrata jest jeszcze gorsza. Rozleniwia, burzy porządek życia i dnia, a co za tym idzie – powoduje utratę kontroli nad czasem. Warto więc w tych trudnych czasach opracować nową rutynę. Pobudka o zwykłej porze, poranny prysznic i zmiana ubrania. Ważny jest regularny spacer lub inna aktywność. Nie siedź też długo przed telewizorem i idź spać normalnie. Te proste czynności na pewno wyjdą na korzyść.